Autor Wiadomość
Thorvoy
PostWysłany: Wto 22:09, 10 Maj 2011    Temat postu:

Popieram propozycję.

Pozdrawiam.
ShadowPrimeMinister
PostWysłany: Wto 22:05, 10 Maj 2011    Temat postu:

Rozczarowuję Ciebie tym, że nadal nie rozumiem Twojego stanowiska, Ty mnie trochę rozczarowujesz swoim, tyle w naszej dyskusji. Ja nie przekonam Ciebie, Ty mnie. Tak samo w rozmowie z Dejvidem.

Proponuję powrót do spraw ważnych dla stowarzyszenia.
Thorvoy
PostWysłany: Wto 21:19, 10 Maj 2011    Temat postu:

Cytat:
Według mnie to, że ktoś jest katolikiem nie oznacza tego, że jest moherem, słucha radyjka i rzuca różańcami w ateistów. A wydaje mi się, że tak właśnie wszystkich katolików postrzegasz. Tymczasem zauważ, że Dejvid od kilku już dni, próbuje Ci wytłumaczyć, że tak nie jest w całkiem rozsądnych argumentach.

Rozwiewam wszelkie wątpliwości: nie postrzegam każdego tak samo, ale mniej więcej znam pewne powtarzające się zachowania osób wierzących w dyskusjacj. Z pewną granicą błędu jestem w stanie przewidzieć niektóre słowa Dejvida, a przynajmniej byłem, ponieważ chyba niewiele nowego może już dodać.

Cytat:
Ale zauważ, że nie jesteś jedynym człowiekiem na świecie, który ma prawo decydować o tym, w co mają wierzyć inni ludzie.

Więc niech sobie ludzie decydują sami, po osiągnięciu pełnoletniości. Religijna indoktrynacja dziecka jest gwałtem na jego psychice.

Cytat:
Czyli ułatwiajmy ludziom odchodzenie z kościoła i utrudniajmy dostanie się do niego. To już nie jest walka z wpływem Kościoła na Państwo, Thorvoy, to już lekkie prześladowanie, biorąc pod uwagę, że nie masz nic przeciwko innym religiom.

No ja Cię proszę... Przeczytaj sobie mój poprzedni komentarz, że też pozwolę sobie samego siebie zacytować:
Cytat:
Gdyby muzułmanie żądali wprowadzenia szariatu, Żydzi powszechnie propagowali obrzezanie, a jedni i drudzy ciągnęli olbrzymią kasę z budżetu państwa, też by mnie wkurwiali na potęgę i krzyczałbym, że trzeba z tym skończyć.

Nadal będziesz twierdzić, że nie mam nic przeciwko? W dodatku chwilę później cytujesz kolejny fragment, który przeczy Twojej tezie:
Cytat:
Nie, ale tylko dlatego, że w granicach Polski nie narzucają się ze swoją wiarą jak katolicy. Gdyby (...) Żydzi powszechnie propagowali obrzezanie


Jestem przeciwny religiom w ogóle, ale chrześcijaństwo przeszkadza mi najbardziej, ponieważ to właśnie ono, a nie islam czy buddyzm zdominowało Polaków.

Cytat:
Może i Żydzi publicznie nie propagują obrzezania, ale każdy żydowski chłopiec musi byc obrzezany. Do tego jest wychowywany w duch swojej wiary. Więc jeśli miałbyś być konsekwentny, potępiałbyś to, bo ich wiara wpływa na ich myślenie, które powinno być wolne od wpływów religii.

I potępiam jak sama cholera, ale nie poruszam tematu tylko dlatego, że mnie nie dotyczy tak bardzo jak chrześcijaństwo. ShadowPrimeMinister, rozczarowujesz mnie teraz, bo o wszystkim pisałem wcześniej. Zauważyłem, że o ile z wierzącymi często można sensownie pogadać, o tyle, kiedy przychodzi do rozmowy na tematy wiary, gubią umiejętność prowadzenia sensownej dyskusji.

Cytat:
Gdyby Żyd przyszedł do PDNu i na samym początku przyznał, że jest głęboko wierzącym Żydem, polemizowałbyś z nim na temat jego wiary i jej wpływu na decyzje o zmianach w kraju?

Jasne, że tak! Szczególnie kiedy mówisz o BARDZO wierzącym.

Cytat:
Thorvoy, do czego Ty namawiasz? Utrudniajmy życie katolikom, mieszajmy się im w życie. Co to jest, jeśli nie nietolerancja i zawiść?

Odpowiem pytaniem na pytanie: popierasz rozbijanie sekt, czy uważasz, że są one pozytywnym zjawiskiem?

Cytat:
Jeśli poprzez elitę rozumiesz ludzi, którzy kierują się swoim własnym myśleniem, opartym na wnioskach wyciągniętych z faktów, to chcę mieć elitę.

No więc ja też chcę mieć elitę, a ludziom, którzy swoje twierdzenia opierają na świętych księgach dowolnej religii, mówię stanowcze "żegnam". Chyba, że robią to prywatnie, ale w PDN kierują się racjonalizmem.

Cytat:
Niestety, ale z tej ostatniej cytowanej linijki wnoszę, że każdego, który przyznaje się do bycia katolikiem, nawet niepraktykującym, masz za tępaka. Wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę.

Mylisz się.

Ludzi wierzących nie uznaję za tępych (o ile rzeczywiście takimi nie są), lecz zmanipulowanych wskutek wcześnie rozpoczętej indoktrynacji religijnej.

"Wierzący niepraktykujący" = hipokryta. Ludzie, którzy naprawdę wierzą, że ciąży nad nimi groźba wiecznych cierpień, praktykują jak szaleni, gdyż właśnie takie postępowanie jest w myśl chrześcijaństwa drogą do osiągnięcia zbawienia, nie zaś puste deklaracje.

Cytat:
przecież można być ugrupowaniem areligijnym posiadając w szeregach katolików.

Owszem, może, ale na przykład nie dowiedziałem się nadal dlaczego tak bardzo Dejvid jest przeciwny aborcji i przypuszczam, że Jego niechęć do niej bierze się z wychowania w przekonaniu, że to grzech i zabójstwo (tak traktowane jest przez Kościół rzymskokatolicki). Ja przynajmniej wyznaczam granice racjonalnie i twierdzę, że aborcja powinna być dostępna do momentu, kiedy nie powoduje niczyjej krzywdy, przy czym krzywdę też z grubsza zdefiniowałem.

Cytat:
To, że ktoś jest katolikiem nie oznacza tego, że w tematach gospodarczych, czy dotyczących polityki zagranicznej będzie się kierował tym, w co wierzy. No chyba, że uważasz inaczej, wtedy może i ja tu nie pasuję, skoro przyjąłem wszystkie sakramenty a w listopadzie zostaję z dumą ojcem chrzestnym.

Z tym wpływem wiary na tematy gospodarki trochę za dużo sobie dopowiedziałeś. Chodzi o to, że chciałbym, by politycy zajmowali się głównie istotnymi sprawami, a o Chrystusie w charakterze króla Polski rozmawiali sobie poza godzinami urzędowania.

Cytat:
Wiem, że trudno Ci w to uwierzyć, ale nie każdy rodzic przedstawia religię właśnie w taki sposób.

Nie każdy, ale wciąż zbyt wielu.
ShadowPrimeMinister
PostWysłany: Wto 20:49, 10 Maj 2011    Temat postu:

Według mnie to, że ktoś jest katolikiem nie oznacza tego, że jest moherem, słucha radyjka i rzuca różańcami w ateistów. A wydaje mi się, że tak właśnie wszystkich katolików postrzegasz. Tymczasem zauważ, że Dejvid od kilku już dni, próbuje Ci wytłumaczyć, że tak nie jest w całkiem rozsądnych argumentach. Racja, w swojej poprzedniej wypowiedzi miałem na myśli Lunara, nie Astiana.

Cytat:
Ja jakoś nie mam i na jakieś 99% nie miałbym jej nigdy, gdybym nie był indoktrynowany od maleńkiego.


Ale zauważ, że nie jesteś jedynym człowiekiem na świecie, który ma prawo decydować o tym, w co mają wierzyć inni ludzie.



Cytat:
Przynajmniej niech nie ułatwia im się sprawy.


Czyli ułatwiajmy ludziom odchodzenie z kościoła i utrudniajmy dostanie się do niego. To już nie jest walka z wpływem Kościoła na Państwo, Thorvoy, to już lekkie prześladowanie, biorąc pod uwagę, że nie masz nic przeciwko innym religiom.

Cytat:
Nie, ale tylko dlatego, że w granicach Polski nie narzucają się ze swoją wiarą jak katolicy. Gdyby (...) Żydzi powszechnie propagowali obrzezanie


Może i Żydzi publicznie nie propagują obrzezania, ale każdy żydowski chłopiec musi byc obrzezany. Do tego jest wychowywany w duch swojej wiary. Więc jeśli miałbyś być konsekwentny, potępiałbyś to, bo ich wiara wpływa na ich myślenie, które powinno być wolne od wpływów religii. Gdyby Żyd przyszedł do PDNu i na samym początku przyznał, że jest głęboko wierzącym Żydem, polemizowałbyś z nim na temat jego wiary i jej wpływu na decyzje o zmianach w kraju?

Cytat:
Nawoływanie do nietolerancji przez związki wyznaniowe jest faktem.


Thorvoy, do czego Ty namawiasz? Utrudniajmy życie katolikom, mieszajmy się im w życie. Co to jest, jeśli nie nietolerancja i zawiść?

Cytat:
Wolisz mieć u boku tłum tępaków, czy garstkę elity?


Jeśli poprzez elitę rozumiesz ludzi, którzy kierują się swoim własnym myśleniem, opartym na wnioskach wyciągniętych z faktów, to chcę mieć elitę.

Niestety, ale z tej ostatniej cytowanej linijki wnoszę, że każdego, który przyznaje się do bycia katolikiem, nawet niepraktykującym, masz za tępaka. Wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę.

Cytat:
ugrupowanie całkowicie areligijne


przecież można być ugrupowaniem areligijnym posiadając w szeregach katolików. To, że ktoś jest katolikiem nie oznacza tego, że w tematach gospodarczych, czy dotyczących polityki zagranicznej będzie się kierował tym, w co wierzy. No chyba, że uważasz inaczej, wtedy może i ja tu nie pasuję, skoro przyjąłem wszystkie sakramenty a w listopadzie zostaję z dumą ojcem chrzestnym.

Cytat:
Spójrz na to w taki sposób: grożenie diabłami i wiecznym ogniem za niezmówiony paciorek jest formą szantażu, w dodatku całkowicie bezsensownego z punktu widzenia osoby niewierzącej. Dodaj do tego wszechobecność wizerunków skatowanego hipisa przybitego do desek, makabryczne historie biblijne. Dla mnie to znęcanie się nad niewinnym dzieckiem.


Wiem, że trudno Ci w to uwierzyć, ale nie każdy rodzic przedstawia religię właśnie w taki sposób.
Thorvoy
PostWysłany: Wto 19:24, 10 Maj 2011    Temat postu:

Cytat:
Thorvoy, napisałeś, że człowiek rodzi się ateistą i w związku z tym bycie ateistą to coś naturalnego.
Nie zgodzę się z Tobą.
Gdyby ateizm był naturalny, nigdy nie doszło by do czegoś takiego, jak wymyślenie religii.


Gdyby człowiek był naturalnym nielotem, nigdy nie doszłoby do wynalezienia samolotu. Wniosek: człowiek jest naturalnie uskrzydlony.

Cytat:
Zaraz mi odpiszesz, że religię wymyślono po to, żeby stworzyć hierarchię i zapanować nad głupim ludem, i tu też się nie zgodzę, bo przykładem jest buddyzm w którym nie ma równych i równiejszych.

Buddyzm jest wyjątkiem, którego nawet nie wiadomo czy można nazwać religią, gdyż nie zakłada istnienia żadnego boga.

Cytat:
Istnieje hierarchia, ale nikt nie wykorzystuje pozycji do kierowania ludem czy narzucania poglądów.

Dzisiaj już nie, ale czasy religijnej tyranii nie są tak odległe, a w niektórych rejonach świata trwa ona po dziś dzień.

Cytat:
Nie można powiedzieć tego, że ateizm jest naturalny a wręcz przeciwnie, człowiek ma potrzebę w coś wierzyć.

Ja jakoś nie mam i na jakieś 99% nie miałbym jej nigdy, gdybym nie był indoktrynowany od maleńkiego.

Cytat:
Po za tym martwi mnie strasznie Twój upór w odrzucaniu co raz to kolejnych argumentów Dejvida. O ile Astian był fanatykiem i jego argumenty były rzeczywiście często 'moherowe', o tyle uważam, że Dejvid prawi bardzo mądrze.

Astian? Chyba Lunar.

Cytat:
Będziesz tak przekonywał każdego katolika, który wstąpi w przyszłości do PDNu?

Jeśli tylko poruszy temat i będzie chciał go ciągnąć...

Cytat:
Po za tym nie rozumiem nadal, jak Ty chcesz to zrobić, że zabronisz chrztu po urodzeniu. Na pewno nie przysporzy nam to zwolenników.

Powiedzmy, że nie jest to mój najważniejszy cel. W ogóle ostatnio za wiele czasu poświęcamy dywagacjom na tematy metafizyczne, a niewiele dzieje się wokół czegoś bardziej praktycznego. Odłóżmy tę kwestię na później, dobrze?

Cytat:
Wiem, że dla Ciebie jest to opcja logiczna, naturalna i oczywista, ale pomyśl o tych ludziach, którzy tak jak Dejvid, mają głęboko gdzieś to co mówią księża i chcą ochrzcić dziecko po to, żeby wychować je na wartościach, na których sami byli wychowani i uznają je za dobre.

Pomyśl z drugiej strony o tym, że dziecku też należy się szacunek. Można go okazać między innymi w taki sposób, że pozwoli mu się zdecydować samodzielnie czy chce być ochrzczony, czy też nie.

Cytat:
Nawet jeśli doszłoby do tego, że chrzest po urodzeniu będzie zabroniony, to chyba nie liczysz na to, że wielu rodziców nie zacznie tego robić po kryjomu.

Przynajmniej niech nie ułatwia im się sprawy.

Cytat:
Wielu pewnie po prostu będzie wpajało dzieciom dalej zasady swojej wiary, bez chrztu, żeby później te dzieciaki, jako dorosłe już osoby przyjęły chrzest.

W porządku, ale niech zrobią to chociaż świadome i bez przymusu.

Cytat:
Takiego czegoś nie zmienisz przez 5 lat kadencji. Sam pewnie wiesz, że na wioskach, mieszkańcy państwa polskiego chrzcili Boga Słońce jeszcze 500 lat po chrzcie.

5 lat kadencji to oczywiście za mało, ale w ciągu kilkunastu statystyki mogą się już bardzo poważnie zmienić.

Cytat:
Do tego rozumiem, że jeśli jesteś tak bardzo uczulony na kościół katolicki i chrześcijan wszelkiej maści, to tak samo podchodzisz do Żydów, Muzułmanów czy nawet Aborygenów mieszkających na terenie Polski?

Nie, ale tylko dlatego, że w granicach Polski nie narzucają się ze swoją wiarą jak katolicy. Gdyby muzułmanie żądali wprowadzenia szariatu, Żydzi powszechnie propagowali obrzezanie, a jedni i drudzy ciągnęli olbrzymią kasę z budżetu państwa, też by mnie wkurwiali na potęgę i krzyczałbym, że trzeba z tym skończyć.

[...] ale nie rozumiem takiego wchodzenia z butami w czyjeś życie i decydowania o tym, kto ma co robić ze swoimi dziećmi. Taki pogląd i działania w tym kierunki nie przysporzą nam ani zwolenników, ani dobrej sławy.
To nie jest "co rodzic ma robić", a "czego rodzic ma nie robić". Już od jakiegoś czasu się przyzwyczajamy do myśli, że rodzic nie powinien bić dziecka, nie powinien go zaniedbywać, głodzić. Od władzy rodzicielskiej wymaga się odpowiedzialności, której dowodem na pewno nie jest religijna indoktrynacja. Spójrz na to w taki sposób: grożenie diabłami i wiecznym ogniem za niezmówiony paciorek jest formą szantażu, w dodatku całkowicie bezsensownego z punktu widzenia osoby niewierzącej. Dodaj do tego wszechobecność wizerunków skatowanego hipisa przybitego do desek, makabryczne historie biblijne. Dla mnie to znęcanie się nad niewinnym dzieckiem.

A co powiesz o wmawianiu dzieciom, że ateiści i innowiercy są gorszymi ludźmi? Nawet jeśli nie mówi się tego wprost, przekaz jest zawsze jasny. Wiem to z własnego doświadczenia. Nawoływanie do nietolerancji przez związki wyznaniowe jest faktem.

Jeśli chodzi o zwolenników- chcę mieć ich jak najwięcej, ale jakość wciąż liczy się dla mnie bardziej niż ilość. Wolisz mieć u boku tłum tępaków, czy garstkę elity?

Na pewno religia nie może mieć wpływu na żadne decyzje podejmowane w ramach PDN. Zresztą każdy odwiedzający forum powinien mieć na uwadze dopisek do regulaminu: http://www.kijwoko.fora.pl/regulamin,5/regulamin,5.html . Jeśli komuś się nie podoba, niech dalej głosuje na LPR i słucha o kolejnej nominacji Jezusa Chrystusa na króla Polski, albo niech brata się z PiS-em, którego program rządzenia polega na opłakiwaniu "zdradzonych o świcie".

Ludzie muszą wreszcie mieć prawdziwą alternatywę. Nie antyklerykałów w rodzaju APP "Racja", ale ugrupowanie całkowicie areligijne, które nie skupia się przede wszystkim na ośmieszaniu czarnej mafii, lecz na sytuacji gospodarczej, polityce zagranicznej itd. O ile nie kryję się ze swoją szczerą i od serca nienawiścią do wszystkiego, co moherowe, o tyle walka z Kościołem jako taka znajduje się poza celami PDN.
ShadowPrimeMinister
PostWysłany: Wto 18:41, 10 Maj 2011    Temat postu:

Thorvoy, napisałeś, że człowiek rodzi się ateistą i w związku z tym bycie ateistą to coś naturalnego.

Nie zgodzę się z Tobą.
Gdyby ateizm był naturalny, nigdy nie doszło by do czegoś takiego, jak wymyślenie religii. Zaraz mi odpiszesz, że religię wymyślono po to, żeby stworzyć hierarchię i zapanować nad głupim ludem, i tu też się nie zgodzę, bo przykładem jest buddyzm w którym nie ma równych i równiejszych. Istnieje hierarchia, ale nikt nie wykorzystuje pozycji do kierowania ludem czy narzucania poglądów. Na podstawie tego, że człowiek wymyślał sobie i robi to nadal, mnóstwo bóstwo, bogiń, bogów, mitologii i znajdowało się zawsze więcej ludzi, którzy mówili 'rzeczywiście, on może mieć rację' niż takich, którzy głosili 'posłuchajcie co on pieprzy, żadnego Zeusa nie ma.' itp nie można powiedzieć tego, że ateizm jest naturalny a wręcz przeciwnie, człowiek ma potrzebę w coś wierzyć.

I nie chcę, żebyś myślał, że Cię atakuję.

Po za tym martwi mnie strasznie Twój upór w odrzucaniu co raz to kolejnych argumentów Dejvida. O ile Astian był fanatykiem i jego argumenty były rzeczywiście często 'moherowe', o tyle uważam, że Dejvid prawi bardzo mądrze. Będziesz tak przekonywał każdego katolika, który wstąpi w przyszłości do PDNu?

Po za tym nie rozumiem nadal, jak Ty chcesz to zrobić, że zabronisz chrztu po urodzeniu. Na pewno nie przysporzy nam to zwolenników. Wiem, że dla Ciebie jest to opcja logiczna, naturalna i oczywista, ale pomyśl o tych ludziach, którzy tak jak Dejvid, mają głęboko gdzieś to co mówią księża i chcą ochrzcić dziecko po to, żeby wychować je na wartościach, na których sami byli wychowani i uznają je za dobre. Nawet jeśli doszłoby do tego, że chrzest po urodzeniu będzie zabroniony, to chyba nie liczysz na to, że wielu rodziców nie zacznie tego robić po kryjomu. Wielu pewnie po prostu będzie wpajało dzieciom dalej zasady swojej wiary, bez chrztu, żeby później te dzieciaki, jako dorosłe już osoby przyjęły chrzest. Takiego czegoś nie zmienisz przez 5 lat kadencji. Sam pewnie wiesz, że na wioskach, mieszkańcy państwa polskiego chrzcili Boga Słońce jeszcze 500 lat po chrzcie.

Do tego rozumiem, że jeśli jesteś tak bardzo uczulony na kościół katolicki i chrześcijan wszelkiej maści, to tak samo podchodzisz do Żydów, Muzułmanów czy nawet Aborygenów mieszkających na terenie Polski?

Ja zgadzam się z tym, że trzeba zmniejszać wpływy KK na to, co się dzieje w Polsce, rozumiem, że trzeba skończyć z tym, że ksiądz jest autorytetem w sprawach innych niż te, które są w Biblii, ale nie rozumiem takiego wchodzenia z butami w czyjeś życie i decydowania o tym, kto ma co robić ze swoimi dziećmi. Taki pogląd i działania w tym kierunki nie przysporzą nam ani zwolenników, ani dobrej sławy.
Dejvid
PostWysłany: Wto 13:18, 10 Maj 2011    Temat postu:

Naprawdę podaruję sobie już koment w tym dziale, bo nie po to on jest chyba założony. Przniesiecie, pogadamy.
Thorvoy
PostWysłany: Pon 23:40, 09 Maj 2011    Temat postu:

Cytat:
Tyle, że w swoim stwierdzaniu faktów kierujesz się antykatolicyzmem, a nie zasadami innych ideologii czy antyideologii.

Dejvid, wybacz, ale nie potrafię odpowiadać spokojnie na takie rzeczy. Znów coś próbujesz mi wmówić, a ja po raz kolejny muszę tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. Nie muszę chyba dodawać, że wyjaśnianie rzeczy oczywistych nie należy do moich ulubionych zajęć.

W swoim stwierdzaniu faktów kieruję się rozsądkiem, doświadczeniem, analizą faktów. Moje anty-cokolwiek (antyklerykalizm, antyreligianctwo, antykatolicyzm, czy co tam sobie jeszcze zażyczysz) jest wynikiem obserwacji, a nie ich podstawą.

Cytat:
Odnośnie tego, że mam wyznawać zasady jakie ustala ksiądz, równie dobrze mogę skierować do Ciebie. Państwo też ustala zasady, a Twoim obowiązkiem jest ich przestrzegać. A czy to zabrania Ci mieć własne zdanie i poglądy?

Proszę, znajduj trochę lepsze porównania.

Państwo nie grozi mi wiecznym piekłem ani nie mami wiecznym niebem. Państwo daje pewne prawa i przywileje, które mają sprawić, że jeden obywatel drugiemu w drogę nie będzie wchodził, a cała machina będzie sprawnie działała.

Kościół jest organizacją wyznaniową, która twierdzi, że istnieje po to, by zbawiać dusze. Stanowi przedstawicielstwo boga, który podobno jest wszechmocny, wszechwiedzący i w ogóle super, ale w jakiś sposób zmienia zdanie co parę stuleci, niekiedy częściej. Aha, Kościół owszem, zabrania mieć swoje poglądy, ponieważ w myśl katechizmu grzeszy się nie tylko mową, uczynkiem i zaniedbaniem, ale też myślą.

Cytat:
Rozmowa o religii i wierze z kimś, kto tego nie uznaje wogóle pozbawiona jest sensu.

Zależy jaka rozmowa. Na pewno nie będę z Tobą zastnawiał się ile, według Biblii, minęło lat od stworzenia świata, niemniej dyskusja mająca na celu ustalenie zgodności ideałów z rzeczywistością jest wręcz wskazana.

Cytat:
To tak jak bym rozmawiał z Tobą o silniku diesla, benzynowym i wankla. Wiesz, że jest i że działa, ale który lepszy i jak go ulepszyc to już nie wiesz.

Może nie stosuj zbyt wielu porównań, bo średnio Ci wychodzi. Nie jestem złośliwy, stwierdzam tylko fakt. O religii wiem wystarczająco wiele, by z Tobą podyskutować, czyli zgodnie z Twoją analogią wiem jak działają oba silniki. Problem pojawia się wtedy, kiedy próbujesz mi wmówić, że wyimaginowany silnik jest lepszy od prawdziwego.

Cytat:
To tyle odnośnie tego tematu, bo naprawdę nie chce mi się tego czytać, a tym bardziej odpisywać. Pogadać, podyskutować tak. Teraz inna sprawa. Aktywność tu niemal 0. Mam nadzieję, że inni użytkownicy mają swoje poglądy, bo po rozmowie z Tobą mogę z czałym przekonaniem stwierdzić NIE IDŹ W POLITYKĘ. PiS już mamy, PO już mamy, bliżej Ci w poglądach do Palikota, ale jego też już mamy, PJN też jest więc nic nowego nie wniesiesz.

Nic nowego? Przecież oni wszyscy poza Palikotem stanowią niemal jedno i to samo bydło. PO stanowią chrześcijańscy liberałowie, którzy wcale nie są tacy liberalni, SLD stanowią eks-komuszki, które nagle bratają się z Kościołem i też swój liberalizm dość nieśmiało promują, PiS- chrześcijańska prawica, łby zakute, PJN- świeża krew o fajnych pomysłach, ale znów za bardzo prochrześcijańska.

Jeśli chcemy poważnych zmian w polityce, trzeba nam więcej takich Palikotów, którzy nie boją się pokazać alternatywy dla starych śmieci w nowych opakowaniach.

Cytat:
W statusie umieszczasz takie coś: "3) rozwijanie postaw tolerancyjnych, zwalczanie uprzedzeń i wspieranie idei społeczeństwa otwartego", a Twoje wypowiedzi świadczą o innych poglądach. Czy Ty myślisz, że przedstawiciele innych wyznań nie mają poglodów polityczych i wpływu na swoich wiernych? Pewnie tak nie myślisz, ale świecie wierzysz, że tylko katolik i jego poglądy to prawdziwe zło .

Pamiętaj, że:
1. Punktem wyjścia jest ateizm. Człowiek rodzi się ateistą i taki stan jest dla niego naturalny.
2. Ponieważ religie postulują istnienie absurdalnych bytów, na nich spoczywa ciężar udowadniania, że głoszą prawdę. Nie są w stanie tego dokonać, więc mają zakaz wstępu do rządu i instytucji publicznych.


Cytat:
Teraz odnośnie całego forum . Nie wróżę Wam wielkiej przyszłości. Argumenty? Proszę:
- Myślenie na zasadzie PiSu, ale o tyle gorsze, że wg. Was Polska to pasmo porażek, bez sukcesów, których nawet nie chce Wam się szukać.

Współcześnie sukcesy Polski są mizerne, a porażki katastrofalne. Jeśli mówisz o odległej przeszłości, to niewiele mnie ona obchodzi, ponieważ żyję dzisiaj i przypuszczalnie będę żył jutro, więc interesują mnie sukcesy bieżące.

Cytat:
- Zalążek Państwowych Teorii Spiskowych

Jakich konkretnie?

Cytat:
- Chcecie zmieniać Polskę nawet jej nie szanując. Nie Bronek tylko Pan Prezydent, Pan Bronisław, Pan Komorowski. Nie Kaczor tylko Pan Prezes, Pan Jarosław, Pan Kaczyński.

Nie muszę szanować prezydenta, żeby szanować swój kraj. Kaczyńskiego (jednego i drugiego) mam po dziurki w nosie, więc piszę o nim pogardliwym tonem, Bronek to z kolei określenie bardziej pieszczotliwe, bo do obecnego prezydenta szczególnych zastrzeżeń nie mam, chociaż na wspomnienie "bulu i nadzieji" wciąż mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

Cytat:
- "3) rozwijanie postaw tolerancyjnych, zwalczanie uprzedzeń i wspieranie idei społeczeństwa otwartego" i "5) działanie na rzecz wyeliminowania wpływu irracjonalnych ideologii na ustawodawstwo państwowe". Po rozmowie z Thorvoyem widzę, że tolerancja to jedynie dla Niego słow, a każda ideologia ma w sobie coś z irracjonalnych poglądów.

Jest tolerancja i tolerancja. Myślę, że tutaj należy Ci się pewne wyjaśnienie.

NIE jestem tolerancyjny. Brzmi dziwnie, prawda? Znoszę Murzynów, znoszę homoseksualistów, Żydów i cyklistów, a jednak jestem nietolerancyjny i, co śmieszniejsze, apeluję o tolerancję. Jak to możliwe?

Tolerować należy wszystko, co swoim jestestwem nie wyrządza większego dyskomfortu lub krzywdy. Murzyni nie stanowią problemu społecznego w Polsce, Żydzi jednostkowo też nie, homoseksualiści są gnojeni za coś, co i tak przecież pozostaje poza zasięgiem gnojących, czyli nikomu tak naprawdę nie przeszkadzają.

Nie toleruję jednak nawoływania do nieuzasadnionej przemocy, nie toleruję generalnie (generalnie, więc nie dodawaj, że są wyjątki, bo wiem o tym) skinheadów i kiboli za nadmierną agresję, która dotyka osoby postronne. W końcu nie toleruję religii, która hamuje zdolność krytycznego myślenia, kłóci się z dokonaniami nauki, a jako ideologia z natury irracjonalna wpieprza się pośrednio i bezpośrednio w politykę, której należyte prowadzenie wymaga ścisłej wiedzy, a nie interpretacji encyklik papieskich.

Nie toleruję religii, ponieważ omamia ludzi, którzy pod jej wpływem krzywdzą najbliższych. Muzułmanie mają swoje honorowe zabójstwa, a chrześcijańskie rodziny wielu ateistów potrafią im nieźle napsuć krwi za różnice w poglądach. Własne rodziny. A`propos rodziny: wiesz, co przechodziłem z własną mamą, kiedy ostatecznie powiedziałem, że nie mam z Kościołem nic wspólnego? Zeżarliśmy sobie wzajemnie wiele nerwów, tyle Ci powiem. I nie mogę mieć pretensji do mamy, bo została zmanipulowana przez, nie zgadniesz, KOŚCIÓŁ.

Tyle się mówi o sektach i prawie każdy katolik powie, że to zło, draństwo i w ogóle makabra, bo przecież robi się ludziom wodę z mózgu. I jakoś mało który pomyśli, że chrześcijaństwo to przecież też sekta, tylko taka, która cieszyła się większą popularnością. Zasady działania identyczne.

Cytat:
Czeka Was przyszłość Radia Maryja i PiSu. Skupicie wokół siebie ludzi, o identycznych poglądach, bo innych zmęczy rozmowa z Wami, która wygląda nie jak dyskusja, a wciskaniu swojej racji.

Nie zależy mi na ludziach, z którymi będę się tylko użerał. Planuję zebrać osoby, które nie będą się kierowały moralnością wywiedzioną ze świętych ksiąg jakiejkolwiek religii. Nie potrzebuję tłumów z klapkami na oczach, mimo że łatwo nim manipulować.

Cytat:
Thorvoy zdecyduj się. To wg Ciebie jestem katolikiem czy nie? Raz twierdzisz, że mówię tak bo tak mnie kościuł nauczył, a kilka zdań dalej piszesz, że ze swoimi poglądami nie mogę być katolikiem. Tam gdzie się z Tobą zgadzam to nie jestem katolikiem, a tam gdzie mam odnienne zdanie już nim jestem?

Nazywasz się katolikiem, więc odnoszę się do Ciebie jako katolika, aczkolwiek ze swoimi poglądami nie powinieneś się nim czuć. Chrześcijaninem na pewno, ale nie katolikiem. Patrząc na Twoje wypowiedzi i jakieś tam zapędy poznawcze, mógłbym polecić przyłączenie się do jakiegoś zboru protestanckiego. A kiedy już jego członkowie zwrócą uwagę na fasadowość Twojej wiary (a traktują te sprawy bardzo poważnie), może dostrzeżesz, że trzymasz się religii na siłę, podobnie jak ja kiedyś. Uważam, że jesteś na dobrej drodze do odejścia od religii, ponieważ mimo pewnego zaślepienia sensownie rozumujesz i dążysz do poznania.

Cytat:
Przede wszystkim jestem Polakiem!

Chociaż tu się zgadzamy.

Pozdrawiam.
farrel
PostWysłany: Pon 20:33, 09 Maj 2011    Temat postu:

Dejvid spokojnie. Smile Nie wszyscy tu podzielają poglądy Thorvoy'a. Sam uważam, że ostro pojechałeś po bandzie Thorvoy. Mało kultury i sporo nienawiści, a przecież nie o to chodzi, żeby zrażać do siebie ludzi. Trzeba być konkretnym, z planem, a nie z nienawiścią obrażać katolików tylko dlatego, że są katolikami. Nie ma co ukrawać, że żyjemy w państwie katolickim. Nie ustawowo, ale kulturowo. I tego zmienić nie będzie łatwo. Jedyne o co można walczyć to o tolerancję do różnych wyznać i braku wyznania. Ale jeszcze raz powtórzę, nie z nienawiścią, a spokojem i stoicyzmem.
Dejvid
PostWysłany: Pon 20:17, 09 Maj 2011    Temat postu:

Tyle, że w swoim stwierdzaniu faktów kierujesz się antykatolicyzmem, a nie zasadami innych ideologii czy antyideologii.
Odnośnie tego, że mam wyznawać zasady jakie ustala ksiądz, równie dobrze mogę skierować do Ciebie. Państwo też ustala zasady, a Twoim obowiązkiem jest ich przestrzegać. A czy to zabrania Ci mieć własne zdanie i poglądy?
Skończ też ideologizację "przewodnika". Generalnie nie chce mi się czytać całej reszty co tam napisałeś, bo co by nie było każdy ma swoje argumenty. Rozmowa o religii i wierze z kimś, kto tego nie uznaje wogóle pozbawiona jest sensu. To tak jak bym rozmawiał z Tobą o silniku diesla, benzynowym i wankla. Wiesz, że jest i że działa, ale który lepszy i jak go ulepszyc to już nie wiesz.

To tyle odnośnie tego tematu, bo naprawdę nie chce mi się tego czytać, a tym bardziej odpisywać. Pogadać, podyskutować tak. Teraz inna sprawa. Aktywność tu niemal 0. Mam nadzieję, że inni użytkownicy mają swoje poglądy, bo po rozmowie z Tobą mogę z czałym przekonaniem stwierdzić NIE IDŹ W POLITYKĘ. PiS już mamy, PO już mamy, bliżej Ci w poglądach do Palikota, ale jego też już mamy, PJN też jest więc nic nowego nie wniesiesz.
W statusie umieszczasz takie coś: "3) rozwijanie postaw tolerancyjnych, zwalczanie uprzedzeń i wspieranie idei społeczeństwa otwartego", a Twoje wypowiedzi świadczą o innych poglądach. Czy Ty myślisz, że przedstawiciele innych wyznań nie mają poglodów polityczych i wpływu na swoich wiernych? Pewnie tak nie myślisz, ale świecie wierzysz, że tylko katolik i jego poglądy to prawdziwe zło Smile.

Teraz odnośnie całego forum Smile. Nie wróżę Wam wielkiej przyszłości. Argumenty? Proszę:
- Myślenie na zasadzie PiSu, ale o tyle gorsze, że wg. Was Polska to pasmo porażek, bez sukcesów, których nawet nie chce Wam się szukać.
- Zalążek Państwowych Teorii Spiskowych
- Chcecie zmieniać Polskę nawet jej nie szanując. Nie Bronek tylko Pan Prezydent, Pan Bronisław, Pan Komorowski. Nie Kaczor tylko Pan Prezes, Pan Jarosław, Pan Kaczyński.
- "3) rozwijanie postaw tolerancyjnych, zwalczanie uprzedzeń i wspieranie idei społeczeństwa otwartego" i "5) działanie na rzecz wyeliminowania wpływu irracjonalnych ideologii na ustawodawstwo państwowe". Po rozmowie z Thorvoyem widzę, że tolerancja to jedynie dla Niego słow, a każda ideologia ma w sobie coś z irracjonalnych poglądów.
Czeka Was przyszłość Radia Maryja i PiSu. Skupicie wokół siebie ludzi, o identycznych poglądach, bo innych zmęczy rozmowa z Wami, która wygląda nie jak dyskusja, a wciskaniu swojej racji.
Thorvoy zdecyduj się. To wg Ciebie jestem katolikiem czy nie? Raz twierdzisz, że mówię tak bo tak mnie kościuł nauczył, a kilka zdań dalej piszesz, że ze swoimi poglądami nie mogę być katolikiem. Tam gdzie się z Tobą zgadzam to nie jestem katolikiem, a tam gdzie mam odnienne zdanie już nim jestem? Przede wszystkim jestem Polakiem!
Thorvoy
PostWysłany: Pon 19:34, 09 Maj 2011    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
To, że ktoś chodzi do kościoła, poważnie wpływa na sposób postrzegania świata przezeń.

Ot tu ten fanatyzm (antykatolicki).

Ale ja stwierdzam fakt dokładnie na tej samej zasadzie, jakbym wypowiedział się o przedstawicielach jakiejkolwiek innej ideologii lub religii(pozytywiści, buddyści, kolumbowie, shintoiści, liberałowie). W jaki sposób, Twoim zdaniem, moje twierdzenie jest przejawem fanatyzmu?

Cytat:
Cytat:
Tylko że, jako katolik, powinieneś postępować zgodnie z wytycznymi swojego kościoła

A kto tak uważa?

Między innymi Twój kościół.

Cytat:
To że ksiądz o tym grzmi z ambony, bo złożył kilka słów z Biblii, gdzie jasno Bóg mówi, że Homo jest be, nie znaczy, że ja tak uważam.

Ale powinieneś słuchać swojego przewodnika. W przeciwnym razie chodzenie do kościoła i słuchanie, co głosi facet w koloratce, pozbawione jest sensu.

Cytat:
Poglady kościoła nie zawsze są zgodne z moimi pogladami jako katolika (powinienem zmienić kolejność).

W tej chwili znajdujesz się w jednej szufladce z masą osób, które obstają przy swoim katolicyzmie, ale mówią, że nie zgadzają się we wszystkim z Kościołem i zwykle dodają od siebie tekst w rodzaju "wierzę w Boga, nie księży/kościół".

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale w takim przypadku powinieneś odejść od Kościoła (z którym się przecież nie zgadzasz do końca, a powinieneś), dołączyć do innego odłamu chrześcijan albo założyć własny.

Cytat:
Cytat:
Więc dołóż jeszcze do worka moje osobiste doświadczenia z religią.

Z religią czy kościołem?

Bardziej z religią jako taką (szczególnie katolicyzmem i chrześcijaństwem ewangelicznym).

Cytat:
Nie zaprzeczysz, że Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i to on zmienił obraz kościoła.

Naprawdę sądzisz, że nie zaprzeczę? Stalina zna cała Europa, ale nie nazywamy go wielkim. Przypuszczalnie dlatego, że taki przydomek wymagałby wybitnych osiągnięć, a nie tylko szerokiego zakresu oddziaływania.

Papież nie zrobił wiele poza głoszeniem miłości do bliźniego. No, przepraszam, ja też głoszę miłość do bliźniego, tyle, że jestem mniej medialny. Też mógłbym machać do ludzi uśmiechnięty, gdyby wozili mnie w kuloodpornym akwarium na kółkach k` uciesze wiwatującej gawiedzi. Jako głowa państwa (Watykanu) przeprowadził parę reform i zmienił strategie działań Kościoła, ale przecież takie rzeczy dzieją się każdego dnia w polityce różnych, znacznie większych krajów, więc ciężko jego osiągnięcia nazwać wybitnymi. Z kolei jego sprzeciw wobec stosowania
antykoncepcji podczas, gdy w Afryce wielu zindoktrynowanych przez misje ludzi masowo zarażało się i zaraża HIV, zasługuje tylko na potępienie.

Nie myśl, że wypowiadam się niepochlebnie o ex-papieżu tylko dlatego, że jestem antyklerykałem. Okres buntu mam dawno za sobą, a i wtedy nie buntowałem się przeciw wszystkiemu, co popadnie. Po prostu nie idę za głosem większości, która wielkość Wojtyły przyjmuje na zasadzie aksjomatu. Zamiast tego zdobywam się na odrobinę krytycznego myślenia, do którego zachęcam również Ciebie.

Cytat:
Dla mnie to on Kościół wyprowadził ze średniowiecza. Na Lednickim spędzie byłem osobiście i śmiało powiem, że nie ma on nic wspólnego z polityką.

Akurat Lednicy politykowania nie zarzucam.

Cytat:
A ile masz tej bardzio wierzącej młodzieży?

Całkiem sporo, kiedy wyzieram czasem poza moje towarzystwo.

Cytat:
Generalnie poglądy polityczne człowiek kształtuje sam. Cała moja rodzina jak mur za PiSem, a tylko ja jestem czarną owcą. Więc jestem zaprzeczeniem Twojej teorii.

Tylko częściowym, obawiam się.

Cytat:
Przeciw czemuś takiemu tez nic nie mam, ale jeśli jakaś para homo zaczyna się całować publicznie to robią to tak, aby cały świat ich widział.

A hetero to może nie? Dodam, że nigdy nie widziałem pary homo, całującej się tak, żeby cały świat ich widział. Love Parade i podobnych spędów nie licz, gdyż mówimy o życiu codziennym, a nie szczególnych okolicznościach.

Cytat:
Szczerze nawet rzadko się zdaża widzieć całującą się parę hetero w sposób obsceniczny jaklubią to robic pary homo.

ZdaRZa. Dejvidzie, z ortografią i tak stoisz całkiem nieźle jak na użytkownika internetu, ale chociaż używaj autokorekty przed dodaniem wpisu.

Wracając do tematu: nie widziałem NIGDY na żywo pary homo, która by się obscenicznie zachowywała. Hetero- owszem, niejeden raz.

Cytat:
Sprawa prosta. Będą dziecko wychowywać w swoich przekonaniach dla zasady.

I dobrze, takie ich święte prawo. Nie myl tylko przekonań z orientacją seksualną, bo tej nie da się wpoić.

Dzisiaj w Polsce wszystkie dzieci wychowywują się w rodzinach heteroseksualnych, a jednak część z nich wyrasta na homoseksualistów. Kierując się Twoją logiką, powinniśmy zabraniać rodzicom hetero wychowywać swoje dzieci, bo wiemy, że homoseksualiści wywodzą się z heteroseksualnych rodzin.

Cytat:
Niestety tu wkraczamy ze skrajności w skrajność. Od wychowania z założenia antyhomoseksualnego (typowa rodzina hetero), do antyheteroseksualnego (rodzina homo).

Dejvid, generalnie lubię jak piszesz, ale nie przejdę obojętnie koło takiej głupoty ani nie omieszkam nazwać jej po imieniu.

Podałeś kolejny przykład na to, że jesteś do szpiku kości zindoktrynowany. Kto Ci nawciskał kitu, że wychowanie w rodzinie homoseksualnej będzie antyheteroseksualne? Nie masz o homo zielonego pojęcia, spekulujesz na potęgę, a Twoje twierdzenia nie są poparte chociażby doświadczeniami społeczeństw.

Cytat:
Tu jednak kłaniają się ogólne normy życia społecznego. Społeczeństwo nie jest gotowe na takie coś. Nie mów, ze Holendrzy jakoś mogą itd. Nasz narodowy światopogląd kreuje nasza historia, kultura, charakter i religia. Mino iż staramy się być liberalni to nie jesteśmy w tym dobrzy i jeszcze daleko droga przed nami.

1. Nasza historia pokazuje, że kilka wieków temu byliśmy dobrze rozwiniętym i bardzo tolerancyjnym narodem.
2. Nasza kultura formalnie potępia przejawy nietolerancji na tle narodowościowym, wyznaniowym, rasowym, czy religijnym.
3. Charakter- mamy paskudny, a to między innymi wskutek nadmiernego oddziaływania związków religijnych, z chrześcijańskimi na czele. Skąd mój pogląd? Ano stąd, że religiantom najbliżej do tępienia wszelkich odmienności. W ST homoseksualizm karany był śmiercią, dziś jest powszechnie potępiany przez większość odłamów chrześcijaństwa.

Narodowcy- spójrz sobie na nich. 100% katolicy, którzy w swej miłości bliźniego lubią czasem skopać glanami jakiegoś nieboraka, który ma nieszczęście nazywać się Rosenstein albo mieć czarną skórę. A jaki jest typowy Polak? Nie lubi pedałów, żydków, czarnuchów i przy tym wszystkim jest, uwaga, katolikiem.


Cytat:
A jak sobie wyobrażasz takie wychowanie? 2 facetów wychowuje dziewczynę?

Przeczytaj sobie cały wątek z komentarzami, do którego link podałem w moim poprzednim wpisie. Nie ma sensu powtarzać tematu, skoro już był przerabiany.


Cytat:
Nawet jak będzą wychowywać chłopaka, to skrzywdzą go tym. Myślisz, że jego koledy będą tolerancyjni wiedzą, że to dziecko "pedałów"?

Nie, ponieważ polskie katolickie rodziny tak je wychowały. Twój argument nie przemawia za niedopuszczaniem par homo do adopcji. Przemawia za uświadamianiem społeczeństwa i zwiększaniem progu tolerancji. Twoja propozycja to uciekanie od problemu, moja- jego rozwiązanie.


Cytat:
Ciągle mam na myśli adopcje małych dzieci. Może inaczej by to wyglądało, gdyby pod opiekę wzieli dziecko z bidula, które zbliża się do 18 i ma już zalążki własnego charakteru.

Poczytaj sobie w wątku o gejach i lesbijkach komentarze wokół tego tematu. Jeśli jedyną słuszną opcją jest kobieta i mężczyzna, dlaczego zezwala się na adopcję osobom samotnym, a parom homo nie? Przecież te pierwsze też pozbawione są elementu matczynego lub ojcowskiego.

Cytat:
Zrozum, że kościół nikogo do niczego nie zmusza.

Powiedz to młodym ludziom, na których rodziny wymuszają śluby kościelne, chrzty dzieci, uczestnictwo w obrzędach katolickich itd. "Ludzie to tylko ludzie", powiesz zapewne, ale pamiętaj, że takie postępowanie jest wyłącznie wynikiem wychowania w wierze katolickiej.

Cytat:
Jak już pisałem zawsze możesz skorzystać z apostazji.

Skorzystam, ale mówimy teraz o indoktrynacji dzieci, nie o mnie.

Cytat:
W tej wierze są wychowani nasi rodzice, taki obowiązek nakłada na nich religia (nie ksiądz).

Właśnie sobie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego nie lubię religii.

Cytat:
Proszę Cię niech do Ciebie dotrze, że poglądy "jednego" księdza nie są poglądami kościoła. O. Dyrektora JPII sam "wyklnął" i potępił jego działalność. A że kościół narzuca Ci chrzest, komunię i inne sakramety wynika z owej religii.

No i takie narzucanie sprawia, że czuję się uciśniony na własnym podwórku.

Cytat:
Równie dobrze możesz mieć za złe, że Żydzi dokonuja obrzezania małych dzieci.

Mam za złe jak sama cholera! Dla mnie to okrutne okaleczenie małego dziecka, które wcale sobie nie życzy mieć pociachanego ptaszka.

Tematu obrzezania nie poruszam, ponieważ mnie, jako Polaka z krwi i kości, nie dotyczy. O chrześcijanach krzyczę głośno z paru względów. Między innym dlatego, że nasi politycy prawie co do jednego deklarują wiarę w Boga, dzięki czemu zdobywają elektorat ciemnych mas. W następstwie żyjemy pod rządami baranów. Zdeklarowany ateista nie ma w polskim rządzie szans na wybicie się, gdyż rozhisteryzowane pajace spod znaku włóczkowego beretu będą głosować na kogokolwiek innego, byle tylko do kościółka chodził.

Cytat:
Czym dla Ciebie różni się przekonanie od swobody jego głoszenia?

Dejvid, nie załamuj mnie, proszę. Wydajesz się sensownym facetem, ale kiedy rozmawiamy o sprawach wiary, posługujesz się standardową katolicką erystyką.

Odpowiedz sobie sam na pytanie: czym różni się
PRZEKONANIE
od
SWOBODY WYRAŻANIA PRZEKONAŃ?

Przekonanie oznacza Twoje poglądy, których posiadania nikt nie może Ci zabronić, choćby nawet chciał, bo jeszcze nie umiemy kontrolować umysłów w tak wysokim stopniu.

Swoboda wyrażania przekonań oznacza możliwości dzielenia się Twoimi poglądami, które już bez problemu da się ograniczyć.

Głoszę równość swobody głoszenia przekonań, czyli jeśli ktoś chce wyjść na ulicę z tablicą "Jezus drogą, prawdą, życiem", powinien mieć do tego prawo. Nie głoszę jednak równości przekonań, gdyż agnostycyzm jest dla mnie wartościową drogą poznania, a wszystkie religie wielkim oszustwem.

Cytat:
Nie znasz mojego postrzegania świata. Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o Tobie, że "nienawiść" do kościoła kreuje Twój światopogląd.

Wydaje mi się, Dejvidzie, że wszyscy bardzo lubimy okłamywać samych siebie. Zarówno chrześcijanie, jak i niechrześcijanie, w tym ateiści. Ja jednak naprawdę mam dystans do pewnych spraw i teraz na przykład mówię Ci: MASZ RACJĘ. Moją nieskrywaną nienawiść do religii kreuje właśnie światopogląd. Sytuacja odwrotna świadczyłaby o mojej niedojrzałości.

Cytat:
Ewentualnie podaj jakiś argumet, w którym to kościół kreuje moje zdanie.

Twoje podejście do aborcji. Mówisz, że kierujesz się etyką, ale na kilometr widać, że jest to etyka o korzeniach wybitnie chrześcijańskich. Moja etyka opiera się na praktycznej wiedzy o życiu i pojęciu krzywdy.

Cytat:
Co zaś eutanazji jestem za, jak również za karą śmierci (co całkowicie jest sprzeczne z wiarą katolicką) i tu kieruje się swoim światopoglądem.

No widzisz, a ja nie muszę być chrześcijaninem, żeby się karze śmierci sprzeciwiać. Jeśli chcesz podyskutować o niej ze mną, zapraszam do tego wątku: http://www.kijwoko.fora.pl/wlasne-pomysly,21/wieziennictwo,64.html .

Cytat:
Tak się skałda, że skończyłem resocjalizację i wiem, że takie coś nie istnieje, a utrzymanie więźnia w lecie (w zimie dodaj ogrzewanie) wynosi 3tys miesięcznie.

Dobry jesteś. Martwisz się o nic nieczujące płody, ale chętnie poświęcisz czyjeś życie, żeby oszczędzić na nim parę tysięcy złotych miesięcznie. Zresztą, jak mówiłem, jeśli chcemy wymieniać się argumentami, to pod podanym przed chwilą linkiem.

Cytat:
Czyli według Ciebie ja powieniem zostać pozbawiony możliwości życia, bo urodziłęm się w 8 miesiącu i nie byłem w stanie sam oddychać.

Nie podoba mi się takie przekręcanie. Dlaczego sugerujesz, że "według mnie powinieneś zostać pozbawiony możliwości życia", skoro nie powiedziałem ani razu, że wcześniaków nie należy ratować? Mowa była o aborcji i tego się trzymajmy.

Cytat:
Wpadłeś z dziewczyną. Ona chce usunąć dziecko no i dajmy, że się zgadzasz. Coś poszło nie tak i dziecko się rodzi jak Bóg nakazał w 9 miesiącu.

Jak coś mogło pójść nie tak? Lekarz chyba widzi co wyskrobał. No, ale powiedzmy, że miałem w intencjach aborcję, lecz wskutek czegoś tam, nie została ona przeprowadzona. Lecimy dalej...

Cytat:
Jakoś je wychowujecie. Dziecko ma 15lat i powiedz mu, że chciałeś je zabić.

A po co mu to mówić? Skoro już się urodziło i żyje, po co je niepotrzebnie denerwować?

Na koniec dodam jeszcze, że co prawda jestem zwolennikiem aborcji, ale sam nie chciałbym, by moja partnerka jej dokonała w razie wpadki. Niemniej, gdyby się uparła, nie mógłbym Jej zabronić. Całe szczęście Ona też nie chce, chociaż jest ateistką i obstaje za aborcją na życzenie. Po prostu dla nas ważniejsza jest czująca, świadoma matka, niż niechciany i pozbawiony zmysłów płód.

Cytat:
Wpadka nie jest dla mnie argumentem przemawiającym za aborcją. Nie jest to kierowane przekonaniami religijnymi tak samo jak w przypadku eutanazji i kary śmierci. Dla mnie jest to nieetyczne i nieludzkie.

Poniekąd Ciebie rozumiem. Zastanów się tylko co jest dla Ciebie ważniejsze: człowiek, który już żyje i ma świadomość swojego istnienia, czy zlepek komórek, które same w sobie są bardziej inteligentne od całości?

Cytat:
Jakiej krzywdy? To że sprzątaczka ma pracę to krzywda:)? To że ludzie docenią piękne zapachy spalin to krzywda?

Jeśli sprzątaczka ma pracę, w której zwykle sprząta papierki, a akurat teraz ktoś nasrał i trzeba ścierać ekskrementy z chodnika- tak, mamy krzywdę.

Cytat:
To był przykład, bo nawet patrząc na kogoś krzywo możesz wyrządzić mu przywdę.

Zgadza się. Skoro już do tego doszliśmy, powinieneś rozróżniać krzywdy duże od małych.

Cytat:
Dlatego dłowiek myślący i społeczny wymyślił jakieś normy społeczne i etyczne, które są wyznacznikiem kultury. U nas nie ukamieniujesz żony, bo się puściła, a w krajach arabskich już tak. Ona tu puszczając się skrzywdziła Ciebie, a tak skrzywdzą ją.

I co, podoba Ci się taka kultura, w której cudzołożnice są kamienowane?

Cytat:
Tam już daruję sobie cytaty Ciebie, bo mętna woda się robi. Holandia zawsze była bogatym krajem, a ich liberalizm wynika bardziej z ich kosmopaństwa niż polityki.

A jak myślisz, skąd wziął się kosmopolityzm w Holandii, jeśli nie w wyniku prowadzenia odpowiedniej polityki.

Cytat:
To może tak skoro pies nie ma atakować kota dlatego, że jest psem, to kot nie powinien atakować psa dlatego, że jest kotem.
Jeśli wymagasz czego od jednej strony, to wymagaj tego samego od drugiej.

Nie atakuję katolików dlatego, że są katolikami. Atakuję wtedy, kiedy pieprzą jak potłuczeni. Niestety wiara implikuje wiele absurdalnych poglądów, dlatego z innym ateistą prędzej się dogadam niż z moherową babcią.

Cytat:
Teraz to już mnie powaliłęś. Nie miałem na myśli konkternie Ciebie ale ogół. Z drugiej stron skoro Ty uważasz, że moje podejście do aborcji bierze się z nauki kościoła (a tak nie jest), to też nie możesz mieć do mnie pretensji o to, że moją wypowiedz odebrałeś jak odebrałeś (czego kompletnie nie miałem na myśli).

No dobra, powiedz mi: czym KONKRETNIE kierujesz się, protestując przeciwko aborcji? Dobrem dziecka? Dobrem matki? Dobrem publicznym? Na jakiej podstawie wyznaczasz granice swojego sprzeciwu?

Cytat:
Pozwól, że naprostuję ponownie Twoje poglądy względem mnie. To że wierzę w Boga, raz na kilka lat pójdę do kościoła (nie dla księdza) i przyznaję się do bycia Katolikiem, nie oznacza, że ślepo wyznaję wszystkie zasady kierujące kościołem.

Więc przyjmij do wiadomości, że NIE jesteś katolikiem.

Cytat:
Gdyby mnie wychowywali muzułmanie zapewne takie samo podejście miał bym do Allaha. Odnosnie szufladkowania, to właśnie Ty mnie tak zaszufladkowałeś twierdząc, że wysystko co piszę jest pod dyktando kościoła.

Odrobinkę przesadziłeś, ale w Twoich wypowiedziach wyraźnie widać piętno, jakie odcisnął na Tobie obrządek katolicki. Zrozum, mam bogate doświadczenie w rozmowach z chrześcijanami i znam już te gadki "wierzę w boga, a nie kościół", poznaję też pewne stare chwyty erystyczne. Rozmawiasz z wyjadaczem, Dejvidzie

Cytat:
Generalnie wkurwia mnie takie podejście; niech kościół nie miesza się do polityki, ale my sami możemy go tam wciskać. Uwierz mi, że jedyny kościół jaki słyszałem mieszający się do polityki to Rydzyk, a cała reszta to jednostki jakie występują w każdej religii.

Co powiesz o kapelanach wojskowych, szpitalnych, publicznych urzędach, szkołach i uczelniach, kropionych wodą święconą przez wyższych stanem duchownych? Twoim zdaniem to kilka nic nieznaczących jednostek? A zmarły niedawno Henryk Jankowski? Chociaż akurat Jankowski ma u mnie, nawet pośmiertnie, duży plus, bo poza pajacowaniem okazywał się współczującym, dobrym i przedsiębiorczym człowiekiem, który zamiast marudzić, że wierni powinni więcej rzucić na tacę, robił legalne interesy.

A co z ex-papieżem? Co z Watykanem, który w ramach konkordatu ingeruje w politykę RP bardziej niż jakiekolwiek inne państwo? Wybacz, ale te Twoje "jednostki" brzmią jak żart.
Dejvid
PostWysłany: Pon 0:56, 09 Maj 2011    Temat postu:

Thorvoy napisał:

Byłbym wdzięczny, gdybyś powiedział w którym miejscu.

Thorvoy napisał:
To, że ktoś chodzi do kościoła, poważnie wpływa na sposób postrzegania świata przezeń.

Ot tu ten fanatyzm (antykatolicki).

Cytat:
Tylko że, jako katolik, powinieneś postępować zgodnie z wytycznymi swojego kościoła

A kto tak uważa? To że ksiądz o tym grzmi z ambony, bo złożył kilka słów z Biblii, gdzie jasno Bóg mówi, że Homo jest be, nie znaczy, że ja tak uważam. Równie dobrze mogę głosić wyznania, że gdyby Bóg nie chciał aby facet walił konia nie dał by mu tak długich rąk Smile. Poglady kościoła nie zawsze są zgodne z moimi pogladami jako katolika (powinienem zmienić kolejność).

Cytat:
Więc dołóż jeszcze do worka moje osobiste doświadczenia z religią.

Z religią czy kościołem?

Cytat:
Nie zyskuje? A "pokolenie JPII", spędy w Lednicy, ciągła indoktrynacja młodych od maleńkości? Jak myślisz, jaki jest rozkład sympatii politycznych bardzo wierzącej młodzieży i na czym się opiera?

Nie zaprzeczysz, że Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i to on zmienił obraz kościoła. Dla mnie to on Kościół wyprowadził ze średniowiecza. Na Lednickim spędzie byłem osobiście i śmiało powiem, że nie ma on nic wspólnego z polityką. A ile masz tej bardzio wierzącej młodzieży? Generalnie poglądy polityczne człowiek kształtuje sam. Cała moja rodzina jak mur za PiSem, a tylko ja jestem czarną owcą. Więc jestem zaprzeczeniem Twojej teorii.

Cytat:
A to dlaczego? Jak hetero mogą, homo też powinni móc. Oczywiście wciąż uznaję pewne granice, bo nie chciałbym patrzeć na gromadkę homo, którzy gołymi tyłkami manifestują swoją seksualność. Ale jeśli dwójka gejów albo dwie lesbijki miałyby się przytulić i pocałować (jak to robią publicznie pary hetero) w moim pobliżu- dlaczego nie?

Przeciw czemuś takiemu tez nic nie mam, ale jeśli jakaś para homo zaczyna się całować publicznie to robią to tak, aby cały świat ich widział. Szczerze nawet rzadko się zdaża widzieć całującą się parę hetero w sposób obsceniczny jaklubią to robic pary homo.

Cytat:
Szkoda, że nie podałeś żadnego argumentu. Ja akurat jestem za

Sprawa prosta. Będą dziecko wychowywać w swoich przekonaniach dla zasady. Niestety tu wkraczamy ze skrajności w skrajność. Od wychowania z założenia antyhomoseksualnego (typowa rodzina hetero), do antyheteroseksualnego (rodzina homo). Tu jednak kłaniają się ogólne normy życia społecznego. Społeczeństwo nie jest gotowe na takie coś. Nie mów, ze Holendrzy jakoś mogą itd. Nasz narodowy światopogląd kreuje nasza historia, kultura, charakter i religia. Mino iż staramy się być liberalni to nie jesteśmy w tym dobrzy i jeszcze daleko droga przed nami.
A jak sobie wyobrażasz takie wychowanie? 2 facetów wychowuje dziewczynę? Nawet jak będzą wychowywać chłopaka, to skrzywdzą go tym. Myślisz, że jego koledy będą tolerancyjni wiedzą, że to dziecko "pedałów"? Ciągle mam na myśli adopcje małych dzieci. Może inaczej by to wyglądało, gdyby pod opiekę wzieli dziecko z bidula, które zbliża się do 18 i ma już zalążki własnego charakteru.

Cytat:
Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiałeś. Nie uważam wszystkich ideologii za równocenne, ale uznaję prawo każdego do ich głoszenia, o ile nie dzieje się to za przymusem, niekoniecznie fizycznym. Nie trawię Kościoła, nie trawię katolicyzmu, a indoktrynację religijną w wykonaniu katolickim uważam za skurwysyństwo, które powinno być karane...

Zrozum, że kościół nikogo do niczego nie zmusza. Jak już pisałem zawsze możesz skorzystać z apostazji. W tej wierze są wychowani nasi rodzice, taki obowiązek nakłada na nich religia (nie ksiądz). Proszę Cię niech do Ciebie dotrze, że poglądy "jednego" księdza nie są poglądami kościoła. O. Dyrektora JPII sam "wyklnął" i potępił jego działalność. A że kościół narzuca Ci chrzest, komunię i inne sakramety wynika z owej religii. Równie dobrze możesz mieć za złe, że Żydzi dokonuja obrzezania małych dzieci.

Cytat:
Aha, jeśli popełniłem jakieś błędy (skoro już piszesz o tych, do których Kościół się przyznał), możesz mi je śmiało wytknąć.

oto:
Cytat:
nie głoszę równości przekonań, a równość w swobodzie ich głoszenia

Czym dla Ciebie różni się przekonanie od swobody jego głoszenia? Kościół też zezwalał na głoszenie różnych przekonań jednocześnie niszcząc tych co je głosili, kiedy tylko była ku temu okazja.

Cytat:
Nie, nie ogólnymi. Prawo naturalne to mit, a Twoje postrzeganie świata bierze się z wychowania w religii katolickiej, czy tego chcesz, czy nie. Co ciekawe, katolicy tak zaciekle bronią płodów, ale za karą śmierci opowiadają się częściej od ateistów.

Nie znasz mojego postrzegania świata. Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o Tobie, że "nienawiść" do kościoła kreuje Twój światopogląd. Ewentualnie podaj jakiś argumet, w którym to kościół kreuje moje zdanie. Co zaś eutanazji jestem za, jak również za karą śmierci (co całkowicie jest sprzeczne z wiarą katolicką) i tu kieruje się swoim światopoglądem. Tak się skałda, że skończyłem resocjalizację i wiem, że takie coś nie istnieje, a utrzymanie więźnia w lecie (w zimie dodaj ogrzewanie) wynosi 3tys miesięcznie.

Cytat:

W porządku, ale sranie na środku ulicy jest odrażające, angażuje zmysły osób postronnych, dodatkowo podatnik płaci za to, żeby ktoś to posprzątał. Aborcja dotyczy tylko matki, płodu i lekarza. Matka chce, lekarz się godzi, a płód, sorry Batory, jest tylko płodem. Człowiekiem może się nazywać dla mnie wtedy, gdy jego wiek płodowy pozwala na egzystencję poza matczynym organizmem bez konieczności stosowania sztucznego podtrzymywania życia.

Czyli według Ciebie ja powieniem zostać pozbawiony możliwości życia, bo urodziłęm się w 8 miesiącu i nie byłem w stanie sam oddychać. Generalnie wszystkie wcześniaki nie są ludźmi?
Może tak. Czysto hipotetycznie ale i w 100% realnie mamy taką sytuację. Wpadłeś z dziewczyną. Ona chce usunąć dziecko no i dajmy, że się zgadzasz. Coś poszło nie tak i dziecko się rodzi jak Bóg nakazał w 9 miesiącu. Jakoś je wychowujecie. Dziecko ma 15lat i powiedz mu, że chciałeś je zabić. Wpadka nie jest dla mnie argumentem przemawiającym za aborcją. Nie jest to kierowane przekonaniami religijnymi tak samo jak w przypadku eutanazji i kary śmierci. Dla mnie jest to nieetyczne i nieludzkie.

Cytat:
Ale ludzie to widzą i czują się źle. Jak wciągną powietrze, poczują się jeszcze gorzej. Mogą wdepnąć i czeka ich czyszczenie butów. No i, jak się rzekło, koniecznie ktoś to musi posprzątać, jeśli srający sam tego nie zrobi. Jak widzisz, tutaj występuje element krzywdy.

Jakiej krzywdy? To że sprzątaczka ma pracę to krzywda:)? To że ludzie docenią piękne zapachy spalin to krzywda?
To był przykład, bo nawet patrząc na kogoś krzywo możesz wyrządzić mu przywdę.
Dlatego dłowiek myślący i społeczny wymyślił jakieś normy społeczne i etyczne, które są wyznacznikiem kultury. U nas nie ukamieniujesz żony, bo się puściła, a w krajach arabskich już tak. Ona tu puszczając się skrzywdziła Ciebie, a tak skrzywdzą ją.

Cytat:
Dejvidzie, nie próbuj dalej odwracać kota ogonem, bo zastososowałeś niepoprawną logikę. Już na początku powiedziałem, że dozwolone powinno być wszystko, co nie krzywdzi. Zabijanie człowieka odczuwającego krzywdę jest krzywdą, więc nie zezwoliłbym na to. A jeśli jakiś pajac przeinaczy dobrą ideę i będzie chciał dokonywać aborcji na wyrośniętych dzieciach... no wybacz, nie mogę czuć się winny temu, że inni mają nawalone w głowach.

To był dobitny przykład i nie bierz wszystkiego tak dosłownie. Ale cieszę się że to napisałeś. Teraz tylko zamiast słowa aborcja daj religia, chrześcijaństwo czy co tam jeszcze chcesz Wink

Tam już daruję sobie cytaty Ciebie, bo mętna woda się robi. Holandia zawsze była bogatym krajem, a ich liberalizm wynika bardziej z ich kosmopaństwa niż polityki.

Cytat:
Trochę nieprecyzyjnie napisałeś. Czyli katolik powinien być racjonalny, a racjonalista nieracjonalny? Czy postulujesz racjonalne podejście obu stron?

To może tak skoro pies nie ma atakować kota dlatego, że jest psem, to kot nie powinien atakować psa dlatego, że jest kotem.
Jeśli wymagasz czego od jednej strony, to wymagaj tego samego od drugiej.

Cytat:
Właśnie dlatego nauczyłem się, że stereotypy nie biorą się znikąd. Przepraszam Cię, Dejvidzie, ale powiedz mi: skąd w ogóle pomysł, że mój proaborcjonizm bierze się ze sprzeciwu wobec nauk Kościoła? Dlaczego nie pomyślałeś, że takie mam po prostu poglądy? Sam sobie je wyrobiłem, nie jako antyklerykał, ale osoba powiązana z naukami biologicznymi, która ma nieco większe od laika kompetencje, by stwierdzać co powinno żyć, a co nie.

Teraz to już mnie powaliłęś. Nie miałem na myśli konkternie Ciebie ale ogół. Z drugiej stron skoro Ty uważasz, że moje podejście do aborcji bierze się z nauki kościoła (a tak nie jest), to też nie możesz mieć do mnie pretensji o to, że moją wypowiedz odebrałeś jak odebrałeś (czego kompletnie nie miałem na myśli).

Pozwól, że naprostuję ponownie Twoje poglądy względem mnie. To że wierzę w Boga, raz na kilka lat pójdę do kościoła (nie dla księdza) i przyznaję się do bycia Katolikiem, nie oznacza, że ślepo wyznaję wszystkie zasady kierujące kościołem. Gdyby mnie wychowywali muzułmanie zapewne takie samo podejście miał bym do Allaha. Odnosnie szufladkowania, to właśnie Ty mnie tak zaszufladkowałeś twierdząc, że wysystko co piszę jest pod dyktando kościoła. Generalnie wkurwia mnie takie podejście; niech kościół nie miesza się do polityki, ale my sami możemy go tam wciskać. Uwierz mi, że jedyny kościół jaki słyszałem mieszający się do polityki to Rydzyk, a cała reszta to jednostki jakie występują w każdej religii.
Dejvid
PostWysłany: Nie 23:24, 08 Maj 2011    Temat postu:

Czy tą dyskuję można przenieść do innej zakładki związanej z tematem, bo w sumie ten sam temat ciągniemy w 2 działach. Jak dało by się je tez jakoś scalić to było by git.
Thorvoy
PostWysłany: Nie 22:11, 08 Maj 2011    Temat postu:

Cytat:
Tu wyczuwam nutkę fanatyzmu .

Byłbym wdzięczny, gdybyś powiedział w którym miejscu.


Cytat:
Mam znajomych homoseksualistów i jakoś ich nie zwalczam .

Tylko że, jako katolik, powinieneś postępować zgodnie z wytycznymi swojego kościoła, które zresztą ugrzeczniły się w ostatnich czasach (zupełnie, jakby Bóg co parędziesiąt lat zmieniał zdanie). Krytyczna wypowiedź o postrzeganiu homoseksualistów przez Kościół: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4521 . W dodatku o grzeszności homoseksualizmu jako czegoś nienaturalnego grzmią mężczyźni chodzący w czarnych sukniach i świadomie odrzucający seksualizm, będący przecież składową ludzkiej fizjologii. Dla mnie jest to co najmniej nie na miejscu.


Cytat:
Jedyny mój obowiązek jaki uznaję, to bronić SWOICH przekonań oraz wiary przed jawnymi oszczerstwami. Wiele osób, krytykujących wiarę katolicką (nie mam na myśli księży) ma o niej wiedzę ograniczoną do tematów: mohery, PiS, polityka.

Więc dołóż jeszcze do worka moje osobiste doświadczenia z religią.

Cytat:
Powtórzę też kolejny raz, że mi też się nie podoba to, że kościół usiłuje wpływać na politykę, ale tak naprawdę to jaki on ma wpływ? Nie zyskuje nowych wyborców, a jedynie ciągle stara się utrzymać starych.

Nie zyskuje? A "pokolenie JPII", spędy w Lednicy, ciągła indoktrynacja młodych od maleńkości? Jak myślisz, jaki jest rozkład sympatii politycznych bardzo wierzącej młodzieży i na czym się opiera?

Cytat:
Moja wiara nie wplywa u mnie na sposób postrzegania świata. Niestety musisz mi tu uwierzyć na słowo. Natomiast co do kochających inaczej, to nie mam nic przeciwko związkowi takich osób, ale bez obsceniczego okazywania tego na ulicach i robienia ze związku pokazówki.

A to dlaczego? Jak hetero mogą, homo też powinni móc. Oczywiście wciąż uznaję pewne granice, bo nie chciałbym patrzeć na gromadkę homo, którzy gołymi tyłkami manifestują swoją seksualność. Ale jeśli dwójka gejów albo dwie lesbijki miałyby się przytulić i pocałować (jak to robią publicznie pary hetero) w moim pobliżu- dlaczego nie?

Cytat:
Co do adopcji przez nich dzieci to stanowcze NIE.

Szkoda, że nie podałeś żadnego argumentu. Ja akurat jestem za, a dlaczego, możesz sobie przeczytać w tym wątku: http://www.kijwoko.fora.pl/wlasne-pomysly,21/geje-pedaly-i-lesbijki,72.html

Cytat:
Odnośnie zaś małżeństw, to i tak i nie. Trzeba, by to prawnie unormować.

O tym również poczytasz pod linkiem powyżej. Pewne pomysły już padły. Jeśli chcesz wnieść coś nowego w temacie, to dopisz się do tamtego wątku, dobrze? Ja na pewno odpiszę.


Cytat:
Bez uznania równości przekonań, religii, a tym samym wolności słowa itp. robisz dokładnie to samo, co tak krytykowany przez Ciebie kościół. Jedny różnica to jakieś 1000 lat i to, że kościół w tej kwesti przyznał się do większości błędów

Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiałeś. Nie uważam wszystkich ideologii za równocenne, ale uznaję prawo każdego do ich głoszenia, o ile nie dzieje się to za przymusem, niekoniecznie fizycznym. Nie trawię Kościoła, nie trawię katolicyzmu, a indoktrynację religijną w wykonaniu katolickim uważam za skurwysyństwo, które powinno być karane.

ALE.

Ale gdyby katolicy nie indoktrynowali dzieci już od maleńkości, nie pchali się w politykę i nie żerowali tak mocno na budżecie BIEDNEGO kraju, miałbym na nich w pełni wyrypane, że tak się wyrażę.

Aha, jeśli popełniłem jakieś błędy (skoro już piszesz o tych, do których Kościół się przyznał), możesz mi je śmiało wytknąć.

Cytat:
Nie chrześcijańskimi ale ogólnymi.

Nie, nie ogólnymi. Prawo naturalne to mit, a Twoje postrzeganie świata bierze się z wychowania w religii katolickiej, czy tego chcesz, czy nie. Co ciekawe, katolicy tak zaciekle bronią płodów, ale za karą śmierci opowiadają się częściej od ateistów.

Cytat:
Takimi jak to, że nie jest przyjętą normą przyzwolenie na to, aby ktoś srał na środku ulicy.

W porządku, ale sranie na środku ulicy jest odrażające, angażuje zmysły osób postronnych, dodatkowo podatnik płaci za to, żeby ktoś to posprzątał. Aborcja dotyczy tylko matki, płodu i lekarza. Matka chce, lekarz się godzi, a płód, sorry Batory, jest tylko płodem. Człowiekiem może się nazywać dla mnie wtedy, gdy jego wiek płodowy pozwala na egzystencję poza matczynym organizmem bez konieczności stosowania sztucznego podtrzymywania życia.


Cytat:
To, że Ty robiąc coś, robisz w swoim mniemaniu nikogo nie krzywdząc, nie oznacza, że tak jest. Przecież srając na środku ulicy, nie stam na ludzi.


Ale ludzie to widzą i czują się źle. Jak wciągną powietrze, poczują się jeszcze gorzej. Mogą wdepnąć i czeka ich czyszczenie butów. No i, jak się rzekło, koniecznie ktoś to musi posprzątać, jeśli srający sam tego nie zrobi. Jak widzisz, tutaj występuje element krzywdy.


Cytat:
O takiej etyce i normach mówię. Idąc Twoim myśleniem, to ktoś jeszcze podłapie myśl i zaproponuje zabujanie dzieci w sierocińcach, bo odczuwają krzywdę.

Dejvidzie, nie próbuj dalej odwracać kota ogonem, bo zastososowałeś niepoprawną logikę. Już na początku powiedziałem, że dozwolone powinno być wszystko, co nie krzywdzi. Zabijanie człowieka odczuwającego krzywdę jest krzywdą, więc nie zezwoliłbym na to. A jeśli jakiś pajac przeinaczy dobrą ideę i będzie chciał dokonywać aborcji na wyrośniętych dzieciach... no wybacz, nie mogę czuć się winny temu, że inni mają nawalone w głowach.


Cytat:
Jeśli zezwoli się na aborcję bez kontroli to sobie wyobraź jakie będą kolejki nieszczęśliwych 15 latek. A jeśli już to powinny być za to takie sankcje karne, że durna pipa na przyszłość pomyśli o gumkach.

W Holandii rzeczywiście tłumy 15-latek w klinikach aborcyjnych... A ile ćpunów się po tej legalizacji narobiło, łohoho!

Koniec sarkazmu. Teraz pośmigaj trochę po internecie i dowiedz się czegoś zarówno o aborcji, jak i legalizacji trawy w krainie tulipanów. Zaspoiluję trochę i powiem, że dzisiaj Holandia ze swoim liberalizmem, którego Polacy nadal boją się jak diabeł wody święconej, jest najbogatszym krajem UE, aborcji nie dokonuje się zamiennie z antykoncepcją (kobiety są uświadamiane o RYZYKU!), a od czasu legalizacji ilość osób zażywających narkotyki SPADA.

Widzisz, Twoja teoria swoje, a praktyka swoje. Uważam, że piszesz bardzo do rzeczy, ale nie dziw się, że jestem skory do szufladkowania, ponieważ niekiedy Twoje argumenty przypominają mi jak żywo argumenty większości katolików, z którymi miałem przyjemność (chociaż nie zawsze) prowadzić polemikę.


Cytat:
Na myśli miałęm to, że skoro wymaga się racjonalnym podejściem katolika do spraw państwa i nie zasłanianiem się wiarą, to od atesity wymagajmy tego samego względem katolika.


Trochę nieprecyzyjnie napisałeś. Czyli katolik powinien być racjonalny, a racjonalista nieracjonalny? Czy postulujesz racjonalne podejście obu stron?

Cytat:
Tak jak kościół mówi Nie aborcji, bo to wbrew wierze, to żeby ateista nie mówił Tak aborcji, bo kościół jest na Nie

Właśnie dlatego nauczyłem się, że stereotypy nie biorą się znikąd. Przepraszam Cię, Dejvidzie, ale powiedz mi: skąd w ogóle pomysł, że mój proaborcjonizm bierze się ze sprzeciwu wobec nauk Kościoła? Dlaczego nie pomyślałeś, że takie mam po prostu poglądy? Sam sobie je wyrobiłem, nie jako antyklerykał, ale osoba powiązana z naukami biologicznymi, która ma nieco większe od laika kompetencje, by stwierdzać co powinno żyć, a co nie.
Dejvid
PostWysłany: Nie 20:56, 08 Maj 2011    Temat postu:

Thorvoy napisał:

To, że ktoś chodzi do kościoła, poważnie wpływa na sposób postrzegania świata przezeń. Jeśli w kościele słyszysz, że homoseksualizm jest zły, jako wyznawca masz moralny obowiązek walczyć z jego przejawami, np. próbując wpłynąć na ustawodawców, by przepychali ustawy dyskryminujące "kochających inaczej". Mam tego świadomość i dlatego tak bardzo nie podoba mi się nadmierny wpływ Kościoła rzymskokatolickiego na rodaków. Jak już mówiłem, wielu katolików podąża swoją, często bardzo tolerancyjną drogą, ale nigdy nie oddałbym władzy w ręce gorliwych chrześcijańskich religiantów.

Tu wyczuwam nutkę fanatyzmu Smile. Mam znajomych homoseksualistów i jakoś ich nie zwalczam Smile. Jedyny mój obowiązek jaki uznaję, to bronić SWOICH przekonań oraz wiary przed jawnymi oszczerstwami. Wiele osób, krytykujących wiarę katolicką (nie mam na myśli księży) ma o niej wiedzę ograniczoną do tematów: mohery, PiS, polityka.
Powtórzę też kolejny raz, że mi też się nie podoba to, że kościół usiłuje wpływać na politykę, ale tak naprawdę to jaki on ma wpływ? Nie zyskuje nowych wyborców, a jedynie ciągle stara się utrzymać starych.
Moja wiara nie wplywa u mnie na sposób postrzegania świata. Niestety musisz mi tu uwierzyć na słowo. Natomiast co do kochających inaczej, to nie mam nic przeciwko związkowi takich osób, ale bez obsceniczego okazywania tego na ulicach i robienia ze związku pokazówki. Co do adopcji przez nich dzieci to stanowcze NIE. Odnośnie zaś małżeństw, to i tak i nie. Trzeba, by to prawnie unormować.

Cytat:
Dejvidzie, chciałbym, żeby to od początku było jasne dla każdego: nie głoszę równości przekonań, a równość w swobodzie ich głoszenia. Dla mnie racjonalizm i agnostycyzm są drogami rozwoju, a wszelkie doktryny religijne anachronicznym systemem społecznym, który wyrządza więcej szkód niż pożytku.

Bez uznania równości przekonań, religii, a tym samym wolności słowa itp. robisz dokładnie to samo, co tak krytykowany przez Ciebie kościół. Jedny różnica to jakieś 1000 lat i to, że kościół w tej kwesti przyznał się do większości błędów Wink

Cytat:
Pytanie: jaką etyką i jakimi normami? Odpowiem za Ciebie: chrześcijańskimi. Moje normy etyczne uznają, że jeśli czyn nie krzywdzi drugiego człowieka, powinien być dozwolony. Płód nie odczuwa krzywdy, za to dziecko w sierocińcu albo w rodzinie, która nie ma go jak utrzymać, czyli ogólnie ze spieprzonym dzieciństwem- owszem.

Nie chrześcijańskimi ale ogólnymi. Takimi jak to, że nie jest przyjętą normą przyzwolenie na to, aby ktoś srał na środku ulicy. To, że Ty robiąc coś, robisz w swoim mniemaniu nikogo nie krzywdząc, nie oznacza, że tak jest. Przecież srając na środku ulicy, nie stam na ludzi. O takiej etyce i normach mówię. Idąc Twoim myśleniem, to ktoś jeszcze podłapie myśl i zaproponuje zabujanie dzieci w sierocińcach, bo odczuwają krzywdę. Jeśli zezwoli się na aborcję bez kontroli to sobie wyobraź jakie będą kolejki nieszczęśliwych 15 latek. A jeśli już to powinny być za to takie sankcje karne, że durna pipa na przyszłość pomyśli o gumkach.

Cytat:
Doktryny kościelne ateista neguje z definicji, ponieważ ciężko byłoby mu uznać istnienie nieba, piekła, grzechów, postów etc.

Na myśli miałęm to, że skoro wymaga się racjonalnym podejściem katolika do spraw państwa i nie zasłanianiem się wiarą, to od atesity wymagajmy tego samego względem katolika.
Tak jak kościół mówi Nie aborcji, bo to wbrew wierze, to żeby ateista nie mówił Tak aborcji, bo kościół jest na Nie.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group